Grzegorz Klimczak (urodzony w roku 1973 w Warszawie i nadal tam mieszkający) należy do pokolenia, które mogło na sobie doświadczać życia w socjalizmie, wchodziło w dorosłość w długim okresie transformacji ustrojowej oraz zbliża się do wieku emerytalnego w czasach, kiedy owoce minionych trudów wydają się coraz bardziej zagrożone.
Jego doświadczenie obejmują dzieciństwo na osiedlu z wielkiej płyty, wychowanie wśród wierzących i z reguły praktykujących, z niższych i nieco wyższych warstw społecznych.
Być może istotne w jego biografii są: wybawienie od nudy jakie dawały 8-bitowe komputery i osiedlowa biblioteka, albo dorastanie w małżeństwie inteligenta ze wsi z matką-Polką. Inny istotny punkt biografii to częste wakacje w gospodarstwie rolnym dziadków, które to gospodarstwo, gdyby nie światło elektryczne i radiodbiornik, przypominałoby zagrody jakie dziś można oglądać tylko w skansenach.
Te i podobne doświadczenia, dość powszechne w polskim pokoleniu X, a także wydarzenia i przeżycia z pierwszych dekad XXI wieku stały się inspiracją bądź ilustracją wielu treści zawartych w jego pierwszej i najprawdopodobniej jedynej książce.
Autor Trylogii Ekonomicznej zyskał mgliste wyobrażenie o ekonomii i tytuł magistra w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Wykształcenie to uzupełnił kursem dowódcy plutonu artylerii w już nieistniejącej Wyższej Szkole Oficerskiej w Toruniu. Pomimo posiadania pewnych inklinacji w kierunku zgłębiania problematyki społeczno-gospodarczej zarzucił je po studiach rozpoczynając pracę w dziale logistyki międzynarodowej korporacji. Stanowisko to, dość prestiżowe na owe czasy, nie przyniosło jednak ani satysfakcji, ani sukcesów zawodowych. Zmiana profilu zawodowego na konsulting IT umożliwiła osiąganie zadowalających zarobków oraz dała okazje do częstych podróży po Europie.
W 33. roku życia ożenił się. Związek ten przetrwał już ponad 20 lat i wiele wskazuje na to, że dotrwa do typowego niegdyś zakończenia. W wieku lat 35 został ojcem. Trudności napotkane w dorosłym życiu, różne złudzenia i popełnione błędy zmusiły go do refleksji nad kondycją i skutkami współczesnego życia społeczno-gospodarczego. Osiągnięcie satysfakcjonującej stagnacji w karierze zawodowej i dysponowanie większą ilością wolnego czasu umożliwiły mu samodzielne poszukiwanie odpowiedzi na różne pytania. Zauważywszy, że wiele z tych odpowiedzi można znaleźć już w dziele Adama Smitha, szczególną uwagę poświęcił klasycznej literaturze ekonomicznej. Zebraną wiedzę uznał za na tyle doniosłą i na tyle nieobecną w publicznym dyskursie, że postanowił ją popularyzować samodzielnie wydając książkę.
fot. Archiwum SGH